Arghh!

by Behedos

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
00:53
2.
02:04
3.
03:02
4.
04:29
5.
05:02
6.
7.
03:28
8.
9.
01:27
10.
03:46
11.
01:38
12.
04:44

about

Don't listen to it. You have been warned.

If you still want to hear it, "Bluesman", "Pamiętam", and maybe "Marchewka" and "Kubuś" are the best (it still doesn't mean they're good at all).

credits

released February 27, 2010

Sebastian Krzyszkowiak - vocals, guitar, drums, bass guitar, harmonica
Michał Roszyk - guitar, backing vocals
Marcin Błaszyk - guitar, backing vocals, egghead
Krzysztof Kubiak - bass guitar
Max Kapitańczyk - drums

tags

license

Some rights reserved. Please refer to individual track pages for license info.

about

Behedos Poznań, Poland

Music experiments by dos. Sometimes bad, sometimes really bad, but sometimes not bad. You have been warned.

contact / help

Contact Behedos

Streaming and
Download help

Track Name: Intro
Sens istnienia kryje się w każdym z nas.
Track Name: Arghh!
Arghh! - wydobądź to z siebie
Arghh! - i już jesteś w niebie!
Arghh! - i życie jest lepsze
Arghh! - krzycz głośno jeszcze!
Arghh! - wydobądź to z siebie
Arghh! - i już jesteś w niebie!
Track Name: Ajti
Jesteś wzorem, panem, władcą
Kreujesz znów nowy świat
Wszystko w zgodzie z twoją myślą
Układa twej pracy kwiat

Bit za bitem mknie do cache'u
Kompilator zbiera je
Goniać obranego celu
Skrupulatnie słucha cię

Nagle make wyrzuca błąd
Myślisz sobie: skąd?

Refren:
Czy to w konfiguratorze,
Czy w linkerze jest coś źle?
Może brakujący #include
Denerwuje ciągle cię?
Nieciekawe wyjście w logach
Nie pozwoli zasnąć ci
Tak więc musisz znaleźć problem
Na co czekasz? Odpal vi!

Masz! Znalazłeś już linijkę
Co utrudnia pracę ci
Zapisujesz plik ze źródłem
Uruchamiasz GCC

Podniecenie cię ogarnia
Patrząc na ekran kodów
Jednak log już zbił ci ćwieka
Czyżby jakiś problem znów?

make nadal wyrzuca błąd
Ciągle nie wiesz, skąd

Refren:
Czy to w konfiguratorze,
Czy w linkerze jest coś źle?
Może brakujący #include
Denerwuje ciągle cię?
Nieciekawe wyjście w logach
Nie pozwoli zasnąć ci
Tak więc musisz znaleźć problem
Na co czekasz? Odpal vi!

Kiedy wszystko już zawiedzie
I odpuścisz sobie to
Mam ci coś do powiedzenia
Zapamiętaj radę mą!
Niczym takim się nie przejmuj
Mam tak samo jak i ty
Wciąż porażka za porażką
To jest właśnie świat IT!

To jest właśnie świat IT!
Track Name: Bluesman
Ladies and gentleman!

I always wanted
To be bluesman
I always wanted
To be bluesman

I was listening
To the blues songs
And I couldn't stand
Without blues notes


I always wanted
To write blues song
But I just couldn't do that

...'Cause I'm too lazy.


I always wanted
To be blues star
And talk every day with
Some next bluesman

I always wanted
To sing in english
But that wasn't good idea
Due to my beautiful pakistanian english, you know


Thank you, thank you very much.
Track Name: Marchewka
Żyjesz w świecie, w którym wszystko kontrolują
Nie zważając na to czy ty tego chcesz
Obok ciebie ludzie ciągle się kreują
Na tych, kim nie są i nie będą też.

Życie ciągle pokazuje czym jest dramat
Na twoje nieszczęście ty w nim właśnie grasz
Życie czyni z ciebie jego bohatera
Sztuki, w której ciągle wszystko przegrywasz.

Refren:
Lecz jest sposób, na ułomność losu radę mam
Znajdź sobie marchewkę!
Zawsze czcij ją i ubóstwiaj, zaufaniem darz
Swą najwspanialszą marchewkę!

Wszędzie bóstwa, symbolikę i wartości
Jedyne słuszne ciągle wpajają ci
Mordując indywidualność w zarodku.
Nie, ja na to nigdy nie pozwolę im!

Refren:
Lecz jest sposób, na ułomność losu radę mam
Znajdź sobie marchewkę!
Zawsze czcij ją i ubóstwiaj, zaufaniem darz
Swą najwspanialszą marchewkę!

Lecz jest sposób, na ułomność losu radę mam
Znajdź sobie marchewkę!
Zawsze czcij ją i ubóstwiaj, zaufaniem darz
Swą najwspanialszą marchewkę!

Chórki:
Czcij marchewkę!
Czcij marchewkę!
Czcij marchewkę!
Ona żyć pozwoli ci!

Czcij marchewkę!
Czcij marchewkę!
Czcij marchewkę!
Ona szczęście dała mi!
Track Name: Cygańska pieśń miłosna
Ludzie lubią wszystko liczyć
Ludzie lubią dużo mieć
Ja nie jestem taki chytry
Bo ja ciebie tylko chcę

Jeden w rajski ogród wierzy
Drugi wielbi młot i sierp
Mnie tam na tym nie zależy
Bo ja ciebie tylko chcę

Inni chcą być prezydentem
Lub ajentem CPN
Ja pazerny tak nie jestem
Bo ja tylko ciebie chcę

Jedni sobie ostrzą zęby
Na grupowy dziki seks
A ja jestem wciaż nietknięty
Bo ja ciebie tylko chcę

Olo olo lolololo olo olo lolala
Olo olo lolololo olo olo lolala

Piąty dzień na schodach czekam
By ci moje serce dać
Wolno idzie ta kolejka
Więc nie będę chyba stać
Track Name: Nasza muzyka wzbudza strach
Jak absurdalny jest ten cały show
Porządni ludzie dawno w domach śpią
A w nas muzyka znowu gra
I ta muzyka wzbudza strach

Za drzwiami słychać czyjś szyderczy śmiech
Gdzieś w garderobie czeka Józek Skrzek
A tu misterium piękne trwa
Nasza muzyka znowu gra

A, a, a
A, a, a

Lekarze mówią żem szczęśliwy gość
Że to nie boli jak zdrowego ząb
I tylko mogę więcej pić
Albo się ciut nauczyć żyć

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a

Milicja czeka na nas chodźmy już
Gdzieś wprawdzie inni kradną, ale cóż
Niewiarygodny jest ten świat
Nasza muzyka wzbudza strach

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a


A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a

A, a, a
A, a, a
A
Track Name: Kubuś
Już pora wstać, wyruszyć z domu
Przyjaciela spotkać znów
Miły, puchaty, okrągły, bo to mój jest

Kubuś Puchatek, Kubuś
Wśród roju pszczół
Jak to niedźwiadków ród
Kubuś, włazi bez trudu
Ramboli, bamboli
Na dąb łasować miód

Zabawa stały gość
A przygód nigdy dość
To jest raz na jakiś czas
A gdy jesteś sam
W domu wśród czterech ścian
Gdy coś Ci doskwiera
To masz przyjaciela

Kubuś Puchatek, Kubuś
Gdziekolwiek byś szedł
Hej! Pójdę tam i ja
Kubuś i nie ma cudów
I jutro i dziś
I ja i mój puchaty miś
Track Name: Drug Dealer
Selling dope and other shit

Ha! Drug Dealer!
Track Name: Pamiętam
Pamiętam swoją pierwszą myśl
Gdy tylko zobaczyłem cię
Te piękne ciemne oczy i
Cudowne usta twe

Pamiętam potem pierwszą noc
I nieprzespane następne
Choć chciałem usnąć, by we śnie
Raz jeszcze ujrzeć cię

Pamiętam pierwsze słowo twe
Bedące dla mnie niczym miód
Przyjemny dreszczyk przeszedł mnie
Dostrzegłem w tobie cud

Pamiętam pierwszy dotyk twój
Otarcie ręki o rękę
Spojrzałaś na mnie tak, że już
Na zawsze chciałem cię


Pamiętam słowa "kocham cię"
Wypowiadane przez ciebie
Z ochotą wtórowałem im
Bedąc w siódmym niebie

Pamiętam, gdy spytałem cię,
Serce podeszło pod gardło
Bałem się, że odpowiesz 'Nie'...

...i miałem kurde racje.
Track Name: Oda
Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem
W rajską dziedzinę ułudy:
Kędy zapał tworzy cudy,
Nowości potrząsa kwiatem
I obleka w nadziei złote malowidła.

Niechaj, kogo wiek zamroczy,
Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.
Młodości! ty nad poziomy
Wylatuj, a okiem słońca
Ludzkości całe ogromy
Przeniknij z końca do końca.

Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz. jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
To się wzbija, to w głąb wali;
Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.
Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:
To samoluby!

Młodości! tobie nektar żywota
Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
Serca niebieskie poi wesele,
Kiedy je razem nić powiąże złota.

Razem, młodzi przyjaciele!...
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
Jednością silni, rozumni szałem,
Razem, młodzi przyjaciele!...
I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
Jeżeli poległym ciałem
Dał innym szczebel do sławy grodu.
Razem, młodzi przyjaciele!...
Choć droga stroma i śliska,
Gwałt i słabość bronią wchodu:
Gwałt niech się gwałtem odciska,
A ze słabością łamać uczmy się za młodu!